Czas czytania: 5 minut
Ponieważ 90 procent międzynarodowego handlu odbywa się przez morza, bezpieczeństwo morskie i stabilne szlaki żeglugowe mają kluczowe znaczenie. Według najnowszego przeglądu Safety and Shipping Review opublikowanego przez Allianz Commercial, incydenty takie jak blokada i zgłoszone zaminowanie Cieśniny Ormuz są ostatnimi z wielu zakłóceń, które wpłynęły na żeglugę. Oznaczają one przejście do 'nowego porządku morskiego', który charakteryzuje się rosnącymi ryzykami bezpieczeństwa wzdłuż strategicznych szlaków morskich. Ustanowione szlaki handlowe są przerywane, zwiększa się ogólna niepewność oraz premie ryzyka, a budowanie odporności w porównaniu z czystą efektywnością kosztową staje się centralnym punktem.
Obok niepewności geopolitycznej tradycyjne ryzyka dla branży żeglugowej wciąż stanowią istotny temat - choć liczba całkowitych strat statków i zgłoszonych wypadków w ostatnich latach dalej się zmniejsza. Uszkodzenia lub awarie maszyn oraz pożary są jednymi z głównych przyczyn strat oraz prowadzą do znaczących strat ekonomicznych i ubezpieczonych. 'Nasza analiza pokazuje, że branża żeglugowa poczyniła w ostatnich latach znaczne postępy w zakresie bezpieczeństwa morskiego. Jednak jednocześnie przeszła ona zasadniczą zmianę - od dziesięcioleci względnej stabilności do coraz bardziej złożonego i zmiennego środowiska. Konflikt na Bliskim Wschodzie i zamknięcie Cieśniny Ormuz to tylko najnowsze z wielu poważnych zakłóceń, które dotknęły armatorów i firmy frachtowe. Odporność, geopolityka i efektywność muszą być zrównoważone w coraz bardziej nieprzewidywalnym świecie, w którym koszty niepewności na nowo kształtują branżę żeglugową', tłumaczy Thomas Lillelund, CEO Allianz Commercial.
Niepewność geopolityczna staje się kluczowym ryzykiem dla branży żeglugowej
Konflikt na Bliskim Wschodzie sparaliżował ruch w Cieśninie Ormuz, kluczowej globalnej trasie dla handlu ropą. Dane Allianz Research pokazują, że około 1150 załadowanych statków (ponad 100 GT) o szacowanej wartości statków i ładunków wynoszącej około 125 miliardów dolarów, z wolumenem 29 milionów GT i 20 000 marynarzami, znajduje się w Zatoce Perskiej. Czekają one, by móc przekroczyć przejście po ostatnich przełomach dyplomatycznych. To podkreśla strukturalne znaczenie morskich wąskich gardeł i ich kluczową rolę w żegludze oraz międzynarodowym handlu. Jednocześnie uwidocznia to znaczące zakłócenia operacji statków i psychiczną presję na marynarzy, którzy przez miesiące byli zagrożeni atakami podczas przebywania na pokładzie.
Ubezpieczenia morskie były dostępne przez cały konflikt, choć z wyższymi składkami na pokrycie kadłuba i ładunku. Dla armatorów prawdziwym wyzwaniem było jednak nie tyle pytanie o ubezpieczenie, co ryzyko dla załóg i statków w strefie konfliktu.
Nawet jeśli porozumienie między USA a Iranem zostanie podtrzymane i Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta, wymagane są solidne gwarancje dla bezpiecznego przejścia. Obejmuje to zaangażowanie społeczności międzynarodowej, zwłaszcza gdy ruch ma osiągnąć poziom sprzed wojny, nawet do 140 statków dziennie. 'Obserwujemy rosnącą niepewność wokół szlaków żeglugowych. Każde zdarzenie - konflikt, pandemia czy osiadły statek - może potencjalnie spowodować znaczące zakłócenia w żegludze i łańcuchach dostaw. Wydarzenia na Bliskim Wschodzie mają większy wpływ, niż wielu się spodziewało. Zamknięcie Cieśniny Ormuz tworzy niebezpieczny precedens i rodzi pytania o długoterminową przyszłość innych kluczowych wąskich gardeł. Jasne jest, że musimy zapłacić cenę za niepewność - z przesunięciem z łańcuchów dostaw typu just-in-time na just-in-case oraz z większym priorytetem odporności nad efektywność kosztową', mówi kapitan Rahul Khanna, Global Head of Marine Risk Consulting w Allianz Commercial.
Liczba całkowitych strat i incydentów morskich spada pomimo przeciwnych wiatrów dla branży
Obecny raport pokazuje, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat zgłoszono ponad 900 całkowitych strat (statki powyżej 100 GT). Między 2016 a końcem 2020 roku było to 555, średnio 111 rocznie. Ta liczba spadła między 2021 a końcem 2025 roku do 350, średnio 70 rocznie. To oznacza spadek o 37 procent w porównaniu z poprzednim pięcioletnim okresem i odzwierciedla pozytywny wpływ zwiększonego skupienia na środkach bezpieczeństwa. Na 2025 rok zgłoszono 43 całkowite straty, w tym ponad 30 statków powyżej 500 GT.
Na całym świecie liczba incydentów żeglugowych w ubiegłym roku spadła o około 16 procent (2818 w 2025 roku wobec 3353 w 2024 roku). Region wschodniego Morza Śródziemnego i Morze Czarne odnotował najwyższą liczbę (622), a następnie Wyspy Brytyjskie (619), gdzie wystąpiło również najwięcej incydentów w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Uszkodzenia lub awarie maszyn były główną przyczyną incydentów żeglugowych na całym świecie i stanowiły ponad połowę (1505), a następnie kolizje statków (260). Pożary na dużych statkach, w tym kontenerowcach i transporterach samochodowych, pozostają problemem. W 2025 roku zgłoszono ponad 200 incydentów - mniej niż w 2024 roku, ale wciąż drugi najwyższy wynik ostatniego dziesięciolecia, z co najmniej dziewięcioma zgłoszonymi całkowitymi stratami.
Rosnąca wielkość statków napędza trend do wyższych zgłoszeń szkód, gdzie armatorzy i uczestnicy ładunku dzielą się stratami lub wydatkami, aby uratować cały projekt w przypadku awarii. Takie roszczenia są zazwyczaj złożone i wysokie. Wkłady na pokrycie strat mogą wynosić do 50 procent wartości ładunku - co w przypadku statku z kilkoma tysiącami samochodów elektrycznych na pokładzie może wynieść ponad 100 milionów dolarów.
'Rynki ubezpieczeniowe szybko reagują na kryzysy. Prawdziwe wyzwanie dla przedsiębiorstw polega na zrozumieniu, jak ryzyka są ze sobą powiązane. Dlatego odporność i zarządzanie ryzykiem są równie ważne jak tradycyjna ochrona ubezpieczeniowa. Branża żeglugowa stoi przed burzliwymi czasami - nie tylko z powodu geopolitycznej niestabilności, ale także z powodu tradycyjnych ryzyk kadłubowych i maszynowych, gdzie nadal obserwujemy rosnące koszty szkód. Nasza rola jako ubezpieczyciela polega na wspieraniu naszych klientów, zarówno jako nosicieli ryzyka, jak i partnerów w budowaniu odporności. Minimalizujemy ryzyka, zanim przeistaną się one w wydarzenie pełne szkód', mówi Justus Heinrich, Global Product Leader Marine Hull w Allianz Commercial.
*Szczegóły dotyczące analizy i założeń oceny dostępne są w raporcie.
Informacja redakcji: prawa do zdjęcia należą do odpowiedniego wydawcy.
Zorientowana na klienta i innowacyjna firma Allianz Suisse z premiowym wolumenem około 3,8 miliardów franków jest jednym z największych szwajcarskich dostawców usług finansowych. Oferujemy rozwiązania ubezpieczeniowe i emerytalne dla ponad miliona osób prywatnych i ponad 100 000 firm w Szwajcarii. Jako część międzynarodowej Grupy Allianz dostarczamy naszym klientom doświadczenie, wiedzę oraz bezpieczeństwo jednego z wiodących ubezpieczycieli na świecie - online lub na ponad 110 lokalizacjach w całej Szwajcarii.
Dla naszych około 3300 pracowników tworzymy inkluzywne środowisko pracy, w którym każdy jest szanowany - niezależnie od wieku, pochodzenia czy orientacji seksualnej. Jesteśmy matkami, ojcami, córkami i synami. Jesteśmy przedsiębiorcami, prawnikami i aktuariuszami. I codziennie dajemy z siebie wszystko dla naszych klientów. Wspieramy różnorodne punkty widzenia, aby wczesniej rozpoznać i podejmować zmiany. Ponieważ świat się zmienia - a my zmieniamy go razem z nim. Każdego dnia.
Informacja: tekst w sekcji „O nas” pochodzi ze źródeł publicznych lub z profilu firmy na HELP.ch.
Źródło: Allianz Suisse Versicherungs-Gesellschaft AG, komunikat prasowy
Oryginalny artykuł opublikowano na: Allianz Suisse: Schiffe und Ladung im Wert von 125 Milliarden US-Dollar warten auf freie Fahrt im Persischen Golf